Czy ulgi podatkowe wykluczają inne formy wsparcia inwestycji?

21.11.2025

Media, Podatki, Prawo

Każde przedsiębiorstwo może tak zaplanować swoje działania, żeby skorzystać z najbardziej optymalnych w danym momencie form wsparcia inwestycji.

Ulgi podatkowe zachęcają do inwestowania, działalności badawczej i rozwojowej oraz korzystania z nowoczesnych technologii. Klasycznym przykładem są ulgi: na działalność badawczo-rozwojową (tzw. ulga B+R), na robotyzację czy na ekspansję. Pozwalają one na dodatkowe (poza standardowym rozliczeniem w kosztach uzyskania przychodów) obniżenie podstawy opodatkowania o wydatki ponoszone na innowacyjną działalność. Wyjątkiem jest tzw. ulga IP Box, będąca obniżoną  stawką dla dochodów z kwalifikowanych praw własności intelektualnej.

 

Zasady dofinansowania

Cel wprowadzenia tych ulg jest analogiczny do wielu dotacji i dofinansowań publicznych. One również często służą wsparciu dla przedsiębiorstw we wdrażaniu technologii, informatyzacji lub robotyzacji. Są to ogłaszane od czasu do czasu nabory na różne programy finansowane ze środków europejskich lub rządowych polskich (np. ścieżki SMART, DIG.IT lub działania w ramach Krajowego Programu Odbudowy).

Pierwszym kluczowym pytaniem jest więc to, czy z ulg podatkowych i dotacji można korzystać równolegle. Zasadniczo nie jest to możliwe. Reguły ulg podatkowych wskazują, że ich aplikacja nie jest możliwa, jeżeli dany wydatek jest zwracany podatnikowi. Z kolei istotą dotacji i dofinansowań jest właśnie zwrot tych wydatków. Oznacza to konieczność dokonania wyboru.

Dobrą okolicznością jest natomiast to, że jeżeli po zastosowaniu ulgi podatkowej dojdzie do zwrotu wydatku w ramach dotacji, zaoszczędzony podatek nie musi być zwracany z odsetkami lub karami, ale korekta następuje „na bieżąco” (poprzez zwiększenie przychodów podatkowych w bieżącym okresie rozliczeniowym).

 

Co wybrać

Drugim istotnym pytaniem jest więc, na którą formę wsparcia się zdecydować. W tym kontekście szczególnie istotne jest uświadomienie sobie kluczowych różnic między ulgami podatkowymi a dofinansowaniami.

Ulgi podatkowe mają ujednolicony charakter pod tym względem, że ich stosowanie dla różnych branż i wielkości przedsiębiorstw jest analogiczne. Nie ma znaczenia, pod który urząd skarbowy podlega dana firma ani jaka jest jej wielkość obrotu (niektóre ulgi mają ograniczenia kwotowe, ale są one znowu analogiczne dla wszystkich podatników). Sposób rozliczenia ulgi i wymogi względem dokumentacji również nie różnią się, bez względu na to, kto występuje o ulgę.

Z kolei dotacje są bardzo zróżnicowane. Część ścieżek jest niedostępna dla dużych przedsiębiorstw, a w pozostałych najczęściej poziom dofinansowania jest wyższy dla firm mikro, małych lub średnich. Najczęściej im mniejsza organizacja, tym na większe procentowo wsparcie może liczyć.

Procentowy element wsparcia w ramach dotacji oznacza również konieczność zapewnienia wkładu własnego. Dotacje nie umożliwiają  całkowitego sfinansowania inwestycji, lecz jedynie uzupełniają własne środki. Stanowi to istotną różnicę w porównaniu do ulg podatkowych, które można stosować w odniesieniu do takiej działalności i nakładów, jakie aktualnie są posiadane.

W odróżnieniu od ulg podatkowych, w dofinansowaniach liczy się też lokalizacja przedsiębiorstwa. Na najwyższy poziom wsparcia mogą liczyć firmy położone we wschodnich województwach Polski, z kolei wiele możliwości jest niedostępnych dla podatników mających swoje zakłady w Warszawie lub powiatach ościennych do stolicy (tzw. obwarzanek warszawski).

Wiele dofinansowań pozwala na tworzenie konsorcjów między przedsiębiorstwami i wspólne ubieganie się o uzyskanie pozytywnej decyzji. Ulgi podatkowe natomiast rozliczane są zawsze indywidualnie przez poszczególnych podatników. Mogą oni co prawda ze sobą współpracować, jednak ostatecznie każdy z nich rozlicza własne koszty i udowadnia spełnienie warunków do ulgi przed urzędem skarbowym.

Podjęcie decyzji o wyborze między ulgami podatkowymi a dotacjami będzie więc zależało od szczegółów danej sytuacji i samego przedsiębiorstwa. Istotne jest to, że ulgi podatkowe wyłączone są tylko w tej części, w której uzyskano dofinansowanie. W pozostałym zakresie korzystanie z ulgi podatkowej wciąż jest możliwe. Każdy przypadek wymaga zatem indywidualnej kalkulacji i porównania szans oraz wyzwań.

 

Strefy inwestycyjne

Przypadkiem wymagającym szczególnego omówienia są strefy inwestycyjne, czyli funkcjonujące do końca 2026 r. specjalne strefy inwestycyjne (SSE) oraz Polska Strefa Inwestycji (PSI), podzielona na obszary zarządzane zasadniczo przez te same podmioty, które wcześniej zajmowały się SSE.

Strefy wymagają największych nakładów i liczby miejsc pracy, ale też dają największe benefity. Są właściwie pewnym połączeniem dofinansowań publicznych i ulg podatkowych. Z jednej strony wydawana jest decyzja administracyjna przyznająca pomoc publiczną, z drugiej strony ta pomoc publiczna polega na zwolnieniu dochodów z opodatkowania, w ramach kwot wyznaczonych ww. decyzją. Pomoc jest najczęściej rozliczana przez wiele lat i wymaga utrzymywania przez ten czas poziomu zatrudnienia oraz wielkości inwestycji.

Ulg podatkowych nie można stosować do dochodów uwzględnianych w obliczaniu zwolnionego dochodu strefowego. Można natomiast ulgami obniżać zobowiązanie podatkowe z działalności pozastrefowej, jeżeli przedsiębiorstwo posiada oba rodzaje działalności (co zresztą dość często ma miejsce).

Warto zaznaczyć, że oferta w ramach stref inwestycyjnych uległa w ostatnich latach znacznemu rozszerzeniu. Strefy proponują inwestycje tzw. greenfield (tj. budowane od zera), jak i brownfield (tj. korzystające z już istniejącej na terenie strefy infrastruktury). Zarządzający strefą oferują też często pożyczki inwestycyjne, pomagają i podpowiadają w uzyskaniu niezbędnych zezwoleń budowlanych, patronują w tworzeniu miejsc dla stażystów i organizowaniu kierunków na lokalnych uczelniach szkolących wymaganych specjalistów.

Strefy inwestycyjne (obecnie głównie PSI) oferują zatem najbardziej kompleksowe wsparcie, ale wymagają największych nakładów, które trzeba utrzymywać przez cały okres zobowiązania ustalonego w decyzji strefowej. Wprawdzie uniemożliwiają korzystanie z innych ulg podatkowych, ale pozwalają na całkowite zwolnienie z podatku dochodu strefowego, co z pewnością stanowi optymalne rozwiązanie.

 

Ulgi podatkowe a estoński CIT

Z uwagi na wymaganą wielkość inwestycji i liczbę miejsc pracy, strefy inwestycyjne są rozwiązaniem dedykowanym przede wszystkim dla dużych przedsięwzięć. Po drugiej stronie skali sytuują się rozwijające się, mniejsze w skali firmy rodzinne. Dla tych ostatnich przewidziany jest ryczałt od dochodów spółek, nazywany też estońskim CIT (ponieważ pionierem we wprowadzeniu tego typu rozwiązań była Estonia).

Ten rodzaj preferencji polega na odroczeniu opodatkowania spółek do daty wypłaty zysku do jej wspólników. Zachęca więc do przeznaczania zysków na inwestycje, a przez to pełni funkcję podobną do klasycznych ulg podatkowych. Z drugiej strony nie obniża podstawy opodatkowania, ale odsuwa w czasie moment zapłaty podatku.

Wydawałoby się więc, że łączenie estońskiego CIT z innymi ulgami podatkowymi jest logiczne i powinno być dozwolone. Jest jednak na odwrót. Ustawodawca uznał, że sam estoński CIT jest na tyle dużą preferencją, że obniżanie podstawy opodatkowania o dodatkowe wydatki nie może mieć już miejsca. Tym samym estońskiego CIT nie można łączyć np. z ulgą B+R lub ulgą na robotyzację. Nie można też zdecydować się jednocześnie na estoński CIT oraz strefy inwestycyjne.

 

Czy można pogodzić wszystkie rozwiązania

Jak już zostało wykazane, ulgi podatkowe i dofinansowania publiczne oraz pewne hybrydy tych form, tj. strefy inwestycyjne i estoński CIT, rządzą się swoimi zasadami, mają swoje plusy i minusy. Nie mogą też być wykorzystywane równocześnie. Czy powoduje to, że każdorazowo konieczny jest wybór jednej formy wsparcia i konsekwentne się jej trzymanie?

Podobnie jak w wielu innych aspektach planowania podatkowego, odpowiedź nie jest taka jednoznaczna. Ale to dobra informacja. Każde przedsiębiorstwo ma możliwość takiego zaplanowania w czasie i formie swoich działań, żeby skorzystać z najlepszych do danej fazy opcji. Przykładowo, na etapie początku działalności, optymalne może być korzystanie z estońskiego CIT, żeby większość nadwyżek lokować w inwestycje. W późniejszym czasie, wraz z rozwojem działań i struktury, efektywniejsze mogą być ulgi podatkowe. W momencie rozwoju firmy do większego rozmiaru, najlepszą opcją mogą być strefy inwestycyjne, zapewniające nie tylko całkowite zwolnienie dochodu podatkowego, ale też wsparcie infrastrukturalne, administracyjne i dla zasobów ludzkich.

 

Podstawa prawna

Ustawa o podatku dochodowym od osób prawnych z 15 lutego 1992 roku, t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 278 ze zm.,

Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych z 26 lipca 1991 roku, t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 226 ze zm.

 

Jacek Wojtach, Managing Associate, doradca podatkowy w kancelarii Tomczykowski Tomczykowska

 

W cyklu „Ulgi podatkowe” opublikowaliśmy:

3 października – „Przedmiot ulgi na prototyp w interpretacjach i orzecznictwie”,

10 października – „Praktyczne wyzwania przy stosowaniu ulgi na robotyzację”,

24 października – „Jak prawidłowo rozliczyć ulgę badawczo-rozwojową?

7 listopada – „50 proc. koszty uzyskania przychodów w działalności B+R”.

 

Artykuł ukazał się 21.11.2025 r. w Rzeczpospolitej.

 

07.01.2026

Tax Alert: Nowa interpretacja ogólna MF dotycząca kontenerów w podatku od nieruchomości

Czytaj

05.01.2026

Kontrola podatkowa – jak się do niej przygotować

Czytaj

22.12.2025

Czynny żal – kto i w jaki sposób może skorzystać z tej instytucji

Czytaj

15.12.2025

Transakcje zagraniczne pod lupą fiskusa

Czytaj