Wyszukiwarka

Podatek od kryptowalut a weto ustawy o rynku kryptoaktywów

10.03.2026

Media, Podatki, Prawo

Uchwalona przez Sejm ustawa o rynku kryptoaktywów ponownie stała się przedmiotem prezydenckiego weta. Ponownie – bo było to drugie podejście strony rządowej do uchwalenia przepisów regulujących krypoaktywa po grudniowym wecie pierwszego projektu. Powodem weta Prezydenta był brak istotnych zmian względem pierwszego projektu, który przewidywał wymogi oraz mechanizmy sankcyjne wykraczające poza ramy rozporządzenia MiCA, mogące wpłynąć na zahamowanie rozwoju start-upów i projektów opartych o kryptoaktywa lub technologię blockchain.

Przypomnijmy, że na podstawie unijnego rozporządzenia MiCA określono nowe wymogi regulacyjne dla rynku kryptoaktywów, natomiast na państwa członkowskie (w tym Polskę) nałożono obowiązek wdrożenia przepisów wykonawczych, m.in. w zakresie uzyskiwania stosownych licencji. Jednocześnie, MiCA przewiduje odpowiedni okres przejściowy, który pozwala uczestnikom rynku krypto funkcjonować na podstawie dotychczas uzyskanych zezwoleń – do dnia 1 lipca 2026 r. Po tej dacie, kontynuacja działalności będzie możliwa jedynie na podstawie licencji zgodnych z MiCA. W przypadku braku krajowych przepisów wykonawczych (tutaj: brak ustawy o rynku kryptoaktywów), uzyskanie krajowej (polskiej) licencji będzie w praktyce niemożliwe

Co istotne, rozporządzenie MiCA jest aktem prawnym, który wywołuje skutek bezpośredni w systemach prawnych państw członkowskich. Niezależnie zatem od przyjęcia krajowej ustawy o rynku kryptoaktywów, rozporządzenie MiCA znajduje bezpośrednie zastosowanie i wiąże wszystkie podmioty objęte jego zakresem, a brak krajowych przepisów wykonawczych nie wstrzymuje jego obowiązywania, lecz jedynie utrudnia jego praktyczne stosowanie – w tym także w zakresie rozliczeń podatkowych.

Rosnące wątpliwości w zakresie opodatkowania stablecoinów

Zasady opodatkowania transakcji dotyczących kryptoaktywów są zróżnicowane w zależności od rodzaju i kategorii kryptoaktywów. Ustawy o podatkach dochodowych CIT i PIT regulują co do zasady wyłącznie rozliczenia w zakresie walut wirtualnych. Na gruncie tych przepisów, opodatkowaniu podlega jedynie „wyjście” z inwestycji w waluty wirtualne – najczęściej w formie wymiany na walutę tradycyjną (FIAT) lub zapłaty za towar, usługę lub uregulowanie zobowiązania. Definicja waluty wirtualnej pochodzi natomiast z ustawy o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (AML). Zgodnie z tą definicją, walutą wirtualną jest cyfrowe odwzorowanie wartości, które m.in. nie jest pieniądzem elektronicznym – w rozumieniu przepisów o usługach płatniczych.

Powyższa definicja nie budziła wątpliwości do czasu wejścia w życie rozporządzenia MiCA. Zgodnie z MiCA, szczególnym rodzajem kryptoaktywą są tokeny będące e-pieniądzem (EMT). Tokeny EMT mają utrzymywać stabilną wartość dzięki temu, że są powiązane z jedną walutą „tradycyjną” – co do zasady są to tzw. stablecoiny, których wartość w dużym uproszczeniu jest skorelowana 1:1 z walutą FIAT (np. dolarem amerykańskim). Zgodnie z rozporządzeniem MiCA, EMT uznaje się za pieniądz elektroniczny. Jednak, żeby danego stablecoina uznać za EMT, niezbędnym jest, żeby jego emitent posiadał stosowną licencję instytucji pieniądza elektronicznego (licencja EMI) oraz ogłosił właściwy dokument informacyjny (tzw. white paper).

Obecnie, licencję EMI uzyskał m.in. jeden z kluczowych emitentów stabelcoinów – Circle, który emituje USDC (token skorelowany 1:1 z dolarem amerykańskim). Oznacza to, że na gruncie rozporządzenia MiCA, USDC stanowi de facto pieniądz elektroniczny. Polskie przepisy o instytucjach płatniczych, uznając zasadę paszportowania – tj. ważność licencji EMI przyznanej w jednym z państw UE, również przyznają USDC status pieniądza elektronicznego.

Nie byłoby w tym nic kontrowersyjnego, gdyby nie to, że USDC jest jednym z najpopularniejszych stablecoinów i wiele transakcji kryptowalutowych jest opartych na konwersji lub wymianie jednej kryptowaluty (np. Bitcoin lub Ether) na USDC. Pozwala to inwestorom np. „wyjść” z inwestycji w daną kryptowalutę, której kurs w danym momencie spada, bez „wychodzenia” do waluty tradycyjnej. Na gruncie podatkowym, transakcje te generalnie były i są traktowane jako wymiany jednej waluty wirtualnej na drugą, co stanowi zdarzenie neutralne podatkowo. Taką kwalifikację potwierdzają liczne interpretacje podatkowe.

Powyższe jednak nie zgadza się z literalnym brzmieniem przepisów. Skoro token USDC spełnia przesłanki uznania za pieniądz elektroniczny, to nie powinien być jednocześnie uznany za walutę wirtualną. Wymiana walut wirtualnych (np. Bitocina) na USDC rodzi zatem ryzyko opodatkowania 19% podatkiem dochodowym. Ryzyko to nie powinno dotyczyć innych popularnych stablecoinów, które funkcjonują niezależnie od zezwoleń MiCA – np. USDT, posiadające dalej bezsprzeczny status „waluty wirtualnej”.

Tę lukę w przepisach miała usunąć ustawa o rynku kryptoaktywów, która wskazywała, że tokeny EMT dalej stanowią waluty wirtualne – chyba że podatnik na potrzeby prowadzenia ksiąg rachunkowych zakwalifikuje te tokeny jako pieniądz elektroniczny. Do czasu uregulowania tej rozbieżności, podatnicy muszą się liczyć z ryzykiem podatkowym.

…oraz innych tokenów

Projekt ustawy o rynku kryptoaktywów proponował również zmianę zakresu zwolnienia przedmiotowego w zakresie opodatkowania podatkiem od czynności cywilnoprawnych. Obecnie zwolnieniu z PCC podlega zamiana i sprzedaż walut wirtualnych (w rozumieniu przepisów AML). Zakres tego zwolnienia nie budził większych wątpliwości i był uzasadniony. Wątpliwości może natomiast budzić uchwalona zmiana, rozszerzająca zakres tego zwolnienia na wszystkie „kryptoaktywa” w rozumieniu MiCA – obejmujących w ten sposób również inne aktywa cyfrowa niż tzw. kryptowaluty. Przykładem mogą być tokeny NFT, czyli niezamienne i unikalne aktywa cyfrowe – dotychczas mogące podlegać opodatkowaniu PCC.

Zmiana ta niewątpliwe będzie pozytywna dla podatników, jednak jest kontrowersyjna z tego powodu, że rozporządzenie MiCA zawiera szeroką definicję kryptoaktywów obejmującą także inne cyfrowe aktywa niż tradycyjnie rozumiane „kryptowaluty” (waluty wirtualne). Jednocześnie MiCA wyłącza z zakresu swojej regulacji określone kategorie kryptowaktywów – np. instrumenty finansowe. Może to powodować wątpliwości interpretacyjne w zakresie opodatkowania tych kryptoaktywów, które są wyłączone z zakresu MiCA oraz polskiej ustawy o rynku kryptoaktywów, np. tokenów na akcje (security tokens) zawierających wszystkie prawa korporacyjne przysługujące akcjonariuszowi – mogących zatem jednocześnie podlegać zwolnieniu jako kryptoaktywa oraz opodatkowaniu stawką 1% PCC jako akcje.

Konsekwencje dla inwestorów prywatnych

Powyższe dwa przykłady dobitnie ilustrują, że chaos legislacyjny związany z uchwaleniem krajowych przepisów wykonawczych względem MiCA dotyka nie tylko przedsiębiorców z branży krypto, ale również inwestorów prywatnych. Z perspektywy uczestników rynku istotnym jest zatem nie tylko, żeby właściwy przepisy weszły w życie, ale żeby odpowiadały również rzeczywistości gospodarczej. Z uwagi na obecny etap procesu legislacyjnego dotyczącego krajowej ustawy o rynku kryptoaktywów, nie ma już jednak przestrzeni na odpowiednie dostosowanie przepisów podatkowych.

 

Artykuł ukazał się 10.03.2026 r. w prawo.pl

09.03.2026

Na estoński CIT da się przejść w trakcie roku podatkowego

Czytaj

09.03.2026

Tax Alert: Podatek od przerzuconych dochodów – termin rozliczenia 31 marca 2026 r.

Czytaj

06.03.2026

Zarząd sukcesyjny – ciągłość firmy po śmierci przedsiębiorcy

Czytaj

04.03.2026

Tax Alert: Raportowanie spółek nieruchomościowych – termin upływa 31 marca 2026 r.

Czytaj