W gruncie rzeczy – aktualności dla branży nieruchomości – kwiecień 2026
29.04.2026
Ulga na złe długi w praktyce, czyli jak należy liczyć terminy
Jedną z przesłanek zastosowania ulgi na złe długi jest upływ określonego terminu – według ustawy o CIT jest to 90 dni od terminu zapłaty wskazanego na fakturze (rachunku) lub w umowie. Nie zawsze jednak wola stron jest decydująca dla ustalenia terminu zapłaty. Ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych nakłada na niektórych przedsiębiorców obowiązek dokonywania płatności w terminie 60 dni, co może mieć również znaczenie podatkowe.
Przekonał się o tym podatnik, który wystąpił z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej dotyczącej CIT. Wskazał, że planuje wybudowanie infrastruktury sieci wodociągowej, a następnie jej zbycie kontrahentowi za wynagrodzeniem. Z perspektywy VAT rozpoznał dostawę towarów i wystawił fakturę VAT. Strony umówiły się, że wynagrodzenie zostanie zapłacone w ratach, których wartość i terminy zostały z góry ustalone. Powstało zatem pytanie, w jaki sposób należy liczyć upływ terminu płatności tej faktury.
Podatnik argumentował, że jako duży przedsiębiorca podlega przepisom ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom, a zatem obowiązuje go termin zapłaty 60 dni od doręczenia faktury. Jeżeli strony ustalą harmonogram spełnienia świadczenia pieniężnego w częściach, to – zgodnie z ustawą – termin ten stosuje się do zapłaty każdej części świadczenia pieniężnego. Zdaniem podatnika oznaczało to, że ulga na złe długi znajduje zastosowanie po upływie 60 dni od daty płatności danej raty.
Odmienne stanowisko zajęła Krajowa Informacja Skarbowa. Spór zakończył się wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 kwietnia 2026 r. (sygn. II FSK 1383/24), który przyznał rację organowi podatkowemu. Sąd uznał, że rozłożenie płatności na raty nie wpływa na obowiązek dokonania zapłaty w terminie 60 dni od otrzymania faktury. Jeżeli więc termin ten upłynie, a wynagrodzenie nie zostanie uiszczone, zastosowanie mają przepisy dotyczące ulgi na złe długi – niezależnie od ustalonego przez strony harmonogramu płatności, który nie może modyfikować wymogów ustawowych.
Wyrok dotyczył skutków ulgi na złe długi z perspektywy podatku dochodowego. Nie można jednak wykluczyć, że podobna argumentacja mogłaby znaleźć zastosowanie również przy ustalaniu zasad korekty podatku naliczonego VAT na gruncie ustawy o podatku od towarów i usług.
Nie zawsze transakcje zabezpieczające podlegają opodatkowaniu VAT
Ustalenie skutków podatkowych transakcji zabezpieczających przed wahaniami cen w praktyce bywa problematyczne. Potwierdzają to niedawne orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego, wskazujące na brak jednolitej linii orzeczniczej w tym zakresie.
W wyroku z 22 stycznia 2026 r. (sygn. I FSK 781/23) NSA uznał, że transakcje oparte na instrumentach finansowych typu swap, zawierane w celu zabezpieczenia cen energii, stanowią świadczenie podlegające przepisom ustawy o VAT. Stanowisko to było korzystne dla podatnika o tyle, że sąd potwierdził, iż świadczenia zwolnione z VAT nie podlegają uwzględnieniu przy kalkulacji współczynnika struktury sprzedaży. Zawieranie takich transakcji nie pogarsza więc prawa do odliczenia podatku naliczonego.
Z kolei w wyrokach z 24 marca 2026 r. (sygn. I FSK 1218/23 oraz I FSK 1219/23) NSA przyjął odmienne podejście, uznając, że kontrakty terminowe typu swap, skutkujące określonymi płatnościami pomiędzy stronami – których kierunek zależy od relacji bieżącej ceny do ceny bazowej – nie stanowią żadnego świadczenia w rozumieniu przepisów o VAT. W konsekwencji nie tylko nie wpływają na współczynnik struktury sprzedaży, lecz także nie są uznawane za usługi zwolnione z VAT.
Pomimo różnic w argumentacji, wskazane orzeczenia mogą prowadzić do analogicznych skutków podatkowych, tj. braku VAT należnego z tytułu transakcji zabezpieczających ryzyko zmienności cen. Ryzyko podatkowe może jednak wystąpić w przypadku podatników, którzy skorzystali z opcji opodatkowania transakcji finansowych. W takiej sytuacji zasadne jest rozważenie mechanizmów ograniczających to ryzyko.
Powstrzymanie się – z ostrożności – z odliczeniem VAT nie zawsze popłaca
Odliczenie podatku VAT naliczonego wymaga spełnienia zarówno warunków formalnych, jak i materialnych. Niekiedy kluczowa dla prawa do odliczenia kwestia, tj. to, czy świadczenie zostało faktycznie wykonane, nie jest jednoznaczna. Powstaje wówczas pytanie, czy z ostrożności nie lepiej wstrzymać się z odliczeniem podatku naliczonego.
Odpowiedź zależy od okoliczności konkretnej sprawy, jednak podatnik nie ma w tym zakresie pełnej swobody. Ograniczeniem jest bowiem termin przedawnienia prawa do realizacji odliczenia.
Przekonał się o tym podatnik, który – kierując się ostrożnością – nie dokonał odliczenia VAT z otrzymanej faktury, uznając, że usługa nie została wykonana. Kontrahent twierdził natomiast, że należy mu się wynagrodzenie mimo rezygnacji nabywcy z części świadczeń, i wystawił fakturę VAT dokumentującą świadczenie, które – jego zdaniem – zostało zrealizowane. Spór cywilny zakończył się jednak na niekorzyść podatnika, a sąd powszechny uznał, że zapłata na rzecz kontrahenta była należna.
Od momentu otrzymania spornej faktury upłynęło jednak ponad pięć lat. Podatnik argumentował, że do czasu rozstrzygnięcia sporu usługa nie została wykonana, a więc termin na odliczenie jeszcze nie rozpoczął biegu. Poglądu tego nie podzielił organ podatkowy, a Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 31 marca 2026 r. (sygn. I FSK 1298/23) potwierdził, że termin na odliczenie podatku naliczonego upłynął. Fakt prowadzenia sporu cywilnego nie wpływa bowiem na przepisy prawa podatkowego i nie może prowadzić do wydłużenia terminu na realizację prawa do odliczenia.
Wyrok ten pokazuje, że nawet konsekwentne i logiczne – z perspektywy podatnika – działania mogą prowadzić do niekorzystnych skutków podatkowych. Tocząc wieloletnie spory, warto więc każdorazowo analizować ich potencjalny wpływ na bieżące rozliczenia podatkowe.
07.05.2026